Instytucje pozabankowe, czyli tak zwane parabanki są w naszym kraju popularnym zjawiskiem, mimo że budzą kontrowersje. Często możemy usłyszeć o nieuczciwych firmach pożyczkowych oraz jakie zagrożenie niesie powierzanie swoich pieniędzy nieodpowiednim instytucjom. Skąd wywodzi się jednak zjawisko parabanków i czy są one w rzeczywistości takie złe?

Lekcja historii

Stany Zjednoczone to kraj, gdzie w latach 80. parabanki zyskały na popularności. Było to spowodowane dużym rozwarstwieniem społecznym. Ludzie z biedniejszych warstw społecznych często nie mogli sobie pozwolić na korzystanie z usług banków. Wymagania względem pożyczkobiorców w instytucjach pozabankowych były zdecydowanie niższe, przez co popyt na tego typu usługi zdawał się w ogóle nie maleć. Wkrótce parabanki zaczęły się pojawiać w Europie.

Szybko i łatwo, ale jakim kosztem?

W Polsce powód, dla którego parabanki zyskały na popularności, był taki sam jak w Ameryce. Ponieważ w czasach kryzysu banki znacząco podniosły wymagania względem klientów, przez co mniej zamożni obywatele byli (i często nadal są) zmuszeni do korzystania z instytucji pozabankowych. W dzisiejszych czasach chyba każdy Polak wie, czym jest chwilówka. Szybki kredyt na nie wielką kwotę, do którego wystarczy nam skończone 18 lat i posiadanie dowodu osobistego. Wielu ludzi korzystało z tej usługi regularnie, nie zważając na to, jak duże koszty dodatkowe i obciążenia finansowe niesie za sobą niewinna chwilówka.

Złe doświadczenia wielu obywateli oraz głośne afery, w których poszkodowani tracili swoje oszczędności bezpowrotnie. To wszystko sprawiło, że początkowy entuzjazm ustąpił miejsca kontrowersjom i obawom.

Omijać szerokim łukiem, czy może korzystać?

Należy jednak zaznaczyć, że nie wszystkie tego typu instytucje mają względem nas złe zamiary. Wciąż wiele osób zaciąga chwilówki, a państwo wprowadza nowe przepisy mające chronić obywateli. Czy warto skorzystać? Tak, ale tylko z zachowaniem zdrowego rozsądku. Znajomość przepisów prawa, dokładne czytanie umów, sceptycyzm względem nierealnych obietnic. Jeśli będziemy stosować się do tych zaleceń, popadanie w paranoję i unikanie wszystkich parabanków jak ognia nie będzie konieczne.